Sex education recencja blog

Recenzja: Sex Education

Mimo mojej ostrożności przy wyborze seriali do oglądania nie mogłam dłużej ignorować dochodzących zewsząd zachwytów i plakatów promujących „Sex Education”, które wiszą *wszędzie*. Obejrzałam i oto, co sądzę.

Czytaj...
G-O6ZkwaxUy5-UfT9QljWw

5 POWODÓW, dla których „Vice” jest przehajpowanym filmem

5 POWODÓW to cykl krótkich recenzji, które zawierają się w pięciu punktach i nie trwają dłużej niż 2 minuty. Na pierwszy ogień poszedł „Vice”, bo oczekiwania w stosunku do filmu McKay’a miałam duże (zwłaszcza po „Big Short”), a ostatecznie jest to po prostu efekt zabawy reżysera z dobrą obsadą i niezłym budżetem. Dowiedz się, co jeszcze nie gra w „Vice”.

Czytaj...
Bumblebee2

To żyje!

Pamiętam, że kiedy ja byłam zajęta opieką nad zwierzątkiem Tamagotchi i oglądaniem „Czarodziejek z księżyca”, mój starszy brat powoli żegnał się z zabawkami i witał się z komputerem. Do dziś jednak mam przed oczami ten obraz: czarno-białe biurko, a na nim (wśród innych rzeczy) stos kart z koszykarzami NBA i rozkładany żółty Transformer. Wtedy nigdy nie pomyślałabym, że tyle frajdy sprawi mi premiera kolejnego filmu o robotach, które potrafią przetransformować się w samochody.

Czytaj...
Narodziny gwiazdy

Moc wzruszeń

„Narodziny gwiazdy” wzruszyły niejednego widza w Polsce, poruszonego tragizmem tej uniwersalnej historii, która odbija się w muzyce wykonywanej przez jej bohaterów. Losy Ally (Lady Gaga) i Jacka (Bradley Cooper) to filmowy samograj, a jakże, ale wystarczy parę nieostrożnych ruchów, by wzruszającą opowieść zamienić w bezczelny emocjonalny szantaż.

Czytaj...
Fallout

Impossible is nothing

W filmie McQuarriego scen akcji nie brakuje, ale zniknął z nich polot i przekonanie, że w kinie niemożliwe nie istnieje. Jest precyzja, ale nie ma zabawy. Wszystkie wysiłki reżysera prowadzą do odtworzenia pewnego retro-klimatu — podobnie jak robili to J.J. Abrams w „Gwiezdnych wojnach: Przebudzeniu mocy” i Sam Mendes w „Spectre” — co czyni „Fallout” w pewien dziwaczny sposób filmem modnym, ale niekonieczniem stylowym.

Czytaj...
Twój simon

Ten właściwy moment

Inaczej niż „Lady Bird” Grety Gerwig – romantyczna wizja przedmieść, w której mgliste wspomnienie lat dwutysięcznych organizowało stylistyczne wybory – „Twój Simon” jest aktualny do szpiku kości, także dzięki wyrazistym kolorom, których nie osłabia nawet intensywnie świecące słońce.

Czytaj...
Lady Bird

Jej własna liga

„Lady Bird” arcydziełem czyni właśnie ta Frommowska „wolność do” – czyste pragnienie postępowania po swojemu. Debiut reżyserski Gerwig nie sytuuje się w kontrze do mainstreamu, mężczyzn, stereotypowych kobiecych wizerunków, czy czegokolwiek innego, co chcielibyśmy postawić na drugiej szali. Jest naturalny i prostolinijny, a przez to ujmujący.

Czytaj...
nić widmo

Ukryte zalety tafty

Wycofany z pozoru reżyser w białych rękawiczkach i z matematyczną precyzją tka bowiem swój arras, by ostatecznie efekt tej misternej pracy potraktować z nonszalancją jak pierwszy lepszy dywan.

Czytaj...
wonder woman2 cover

Feminizm pozorny

W kilkanaście dni po premierze „Wonder Woman” trudno na facebookowym wallu lub Filmwebie nie natknąć się na zachwyty nad Gal Gadot. Ja też z nieskrywaną fascynacją obserwowałam jej piękne ciało (wyłączając na chwilę rejestrowanie narracji, zresztą bez większej szkody dla odbioru) i zazdrościłam wygranej w genetycznej loterii. Nie można jednak dać się zwieść – parę femini-wstawek i charyzmatyczna aktorka (bo nie bohaterka, niestety) nie zagwarantowały filmowi spełnienia.

Czytaj...
piękna i bestia

„Piękna i Bestia”, reż. Bill Condon

„Pięknej i Bestii” Condona brakuje przede wszystkim wyobraźni – elementu, bez którego nie da się stworzyć porywającej filmowej baśni. Wbrew obiegowej opinii, opowieść o Pięknej i Bestii to nie samograj, a jedynie szkic; jej potencjał ujawnia się dopiero w konkretnej realizacji.

Czytaj...