O.J.: Made in America, reż. Ezra Edelman

Historia O.J. Simpsona—legendarnego sportowca, a potem znanego skądinąd aktora, który po niemal 30 latach kariery zostaje oskarżony o morderstwo—tylko z pozoru może wydać się kolejną opowiastką o wzlocie i upadku celebryty. W istocie jest ona bowiem czymś więcej: pisaną przez wielkie „H” Historią o wzlocie i upadku Stanów Zjednoczonych.

Czytaj...

„Wyspa psów”, reż. Wes Anderson

Nie chce się wierzyć, że Wes Anderson, autor filmów o postaciach tak zniuansowanych jak Fantastyczny Pan Lis czy bracia Whitman z „Pociągu do Darjeeling” stworzył w „Wyspie psów” świat tak uproszczony. Mieszkaniec Megasaki może być albo „cat person” albo „dog person”, ostatecznie jednak ten ostatni, ślepo wpatrzony w burmistrza miasta, będzie musiał pozbyć się swojego psa i wydać go na pastwę losu na Wyspie psów. Koty mogą zaś spać spokojnie na kolanach władzy (cliché alert!).

Czytaj...

„Tamte dni, tamte noce”, reż. Luca Guadagnino

Letnie słonce, krótkie spodenki, śniadania w ogrodzie i smak soczystych moreli – Guadagnino zachęca nas, byśmy o „Tamtych dniach, tamtych nocach” rozmawiali przy użyciu zwodniczych epitetów, które skupiają się na rekonstrukcji ulotnego wrażenia – pewnego romansu, który wydarzył się latem roku 83’.

Czytaj...

„Listy do M. 3”, reż. Tomasz Konecki

„Listy do M. 3” cierpią na zdiagnozowaną i szeroko już opisaną chorobę franczyzową. Nieuchronne porównania z „tym pierwszym najlepszym” filmem powinny motywować twórców (a zwłaszcza producentów) do sprostania wygórowanym oczekiwaniom widowni – tymczasem jest zupełnie odwrotnie.

Czytaj...

„Opera o Polsce”, reż. Piotr Stasik

Polska widziana oczami Stasika jest stanowczo prowincjonalna, ogłupiona i nacjonalistyczna. Przekonuje nas o tym kreacyjna forma „Opery…”, trudna w odbiorze, wręcz nieznośna, ale jednocześnie wyrazista, wybitnie autorska.

Czytaj...

„Science in Fiction”, reż. Jean Painlevé

Nigdy nie widziałam niczego podobnego do filmów Jean Painlevé’go. Kino przyrodnicze spod znaku Disneya i komentującej zachowania zwierząt Krystyny Czubówny – jedyne, jakie znam – wydaje się przy nich ubogie i nieinteresujące.

Czytaj...

„Blade Runner 2049”, reż. Denis Villeneuve

To już nie jest śmietnik współczesności – u Scotta brudny, pełen przedmiotów niepotrzebnych, zużytych, połamanych – ale lśniący i wypucowany kosz na odpady segregowane.

Czytaj...

„Rumble. Jak Indianie zatrzęśli światem muzyki”, reż. Catherine Bainbridge, Alfonso Maiorana

Film o indiańskich korzeniach rocka, punka, metalu – i w ogóle całej współczesnej muzyki popularnej – jest co prawda zrobiony pod tezę (o tym jak „Indianie zatrzęśli ŚWIATEM muzyki”) i prowadzi dość chaotyczną, laurkowo-wspominkową narrację, ale ma jedną zasadniczą zaletę: *zajebistą* ścieżkę dźwiękową.

Czytaj...

„Personal Shopper”, reż. Olivier Assayas

Umówmy się – nie każdy „umie w tajemnice” tak jak David Fincher. Jego filmy to zawsze intrygująca intelektualna przepychanka; niemal pole walki – widza, który chce rozwikłać zagadkę i reżysera, który nam wciąż podsuwa fałszywe tropy. Co innego „Personal Shopper” w reżyserii Oliviera Assayasa, czyli metafizyczne bajdurzenie w świecie smartfonów.

Czytaj...

„To tylko koniec świata”

Wiadomo, że mało jest na świecie tak irytujących przedmiotów użytkowych jak zegar z kukułką. Jest to kwintesencja wyświechtanego frazesu: „złośliwość rzeczy martwych”. Mało jest też ostatnio filmów tak irytujących, jak „To tylko koniec świata”.

Czytaj...