Między wierszami

Niesiona nowoczesną wyobraźnią de Wilde zachowuje austenowskiego ducha i szuka między wierszami schowanych znaczeń, ale nie ulega nostalgii i nie pokrywa patyną świata, który w powieściach jest przecież „żywy”, dziejący się tu i teraz, a nie „dawno, dawno temu”.

Czytaj...

Za dziewuchy! — 2. sezon „Sex Education”

„Sex Education” obejrzałam od razu i jestem zaskoczona, jak smaczny jest ten drugi sezon. Nade wszystko podoba mi się spryt, z jakim babki, które są za ten serial odpowiedzialne, łączą frajdę z codziennym, zupełnie nie zabawnym doświadczeniem nastolatków. W tym sezonie przede wszystkich dziewuch.

Czytaj...

Niskie fale

Czuję się całkiem rozgoszczona w gatunkowych kliszach coming of age i bardzo je lubię, ale nie każdy umie się w tych kliszach obeznać i zgrabnie nimi żonglować. Trey Edward Shults na przykład nie potrafi — jego „Waves”, chwalone w USA na prawo i lewo, zobaczyłam na American Film Festival. To miał być mój „film roku”, moje „Lady Bird” A.D. 2019, które kontynuowałoby w rankingach dobrą passę młodzieżówek. Tymczasem od pierwszych minut wiedziałam, że ta fala mnie nie uniesie.

Czytaj...

5 powodów, dla których „To my” jest lepsze niż „Uciekaj!”

Bardzo lubię „Uciekaj!” Jordana Peele’go, ale „To my” wywaliło mnie z butów. Mam kilka wątpliwości, ale nie o nich będę mówić, za to chętnie poopowiadam o zaletach. Weź espresso i obejrzyj video. Innej kawy nie zdążysz wypić 😉

Czytaj...

Donikąd

„Władcy przygód” to z jednej strony nastoletnia wersja „Mission Impossible”, z drugiej zaś postrzelona komedia na miarę polskich możliwości.

Czytaj...

Recenzja: Sex Education

Mimo mojej ostrożności przy wyborze seriali do oglądania nie mogłam dłużej ignorować dochodzących zewsząd zachwytów i plakatów promujących „Sex Education”, które wiszą *wszędzie*. Obejrzałam i oto, co sądzę.

Czytaj...

5 POWODÓW, dla których „Vice” jest przehajpowanym filmem

5 POWODÓW to cykl krótkich recenzji, które zawierają się w pięciu punktach i nie trwają dłużej niż 2 minuty. Na pierwszy ogień poszedł „Vice”, bo oczekiwania w stosunku do filmu McKay’a miałam duże (zwłaszcza po „Big Short”), a ostatecznie jest to po prostu efekt zabawy reżysera z dobrą obsadą i niezłym budżetem. Dowiedz się, co jeszcze nie gra w „Vice”.

Czytaj...

To żyje!

Pamiętam, że kiedy ja byłam zajęta opieką nad zwierzątkiem Tamagotchi i oglądaniem „Czarodziejek z księżyca”, mój starszy brat powoli żegnał się z zabawkami i witał się z komputerem. Do dziś jednak mam przed oczami ten obraz: czarno-białe biurko, a na nim (wśród innych rzeczy) stos kart z koszykarzami NBA i rozkładany żółty Transformer. Wtedy nigdy nie pomyślałabym, że tyle frajdy sprawi mi premiera kolejnego filmu o robotach, które potrafią przetransformować się w samochody.

Czytaj...

Moc wzruszeń

„Narodziny gwiazdy” wzruszyły niejednego widza w Polsce, poruszonego tragizmem tej uniwersalnej historii, która odbija się w muzyce wykonywanej przez jej bohaterów. Losy Ally (Lady Gaga) i Jacka (Bradley Cooper) to filmowy samograj, a jakże, ale wystarczy parę nieostrożnych ruchów, by wzruszającą opowieść zamienić w bezczelny emocjonalny szantaż.

Czytaj...

Impossible is nothing

W filmie McQuarriego scen akcji nie brakuje, ale zniknął z nich polot i przekonanie, że w kinie niemożliwe nie istnieje. Jest precyzja, ale nie ma zabawy. Wszystkie wysiłki reżysera prowadzą do odtworzenia pewnego retro-klimatu — podobnie jak robili to J.J. Abrams w „Gwiezdnych wojnach: Przebudzeniu mocy” i Sam Mendes w „Spectre” — co czyni „Fallout” w pewien dziwaczny sposób filmem modnym, ale niekonieczniem stylowym.

Czytaj...